• Wpisów:52
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:05
  • Licznik odwiedzin:4 804 / 1117 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
zazwyczaj nie zwracam uwagi na drobiazgi bo uważam że są nie ważne, ale nie w jego przypadku. Jeśli chodzi o niego każdy, nawet najmniejszy szczegół jest istotny.

 

 
skąd wiem , że jest właściwy ? bo gdybym rozpadła się na milion kawałeczków , ON jedyny byłby na tyle cierpliwy , by mnie pozbierać i skleić w całość. doprowadzić do idealnego , lepszego niż pierwotny , stanu.
 

 
11:11 mimo tego, że wiem, iż on nie myśli o mnie, nadal się łudzę
 

 
nie mam odwagi mam tylko strach w oczach
nie mam odwagi pytać czy mi wybaczysz
chcę Ci powiedzieć, że zawsze będę Cię kochał.
 

 
Zgubił mnie po drodze.
Między kolejnym piwem, a następnym skrętem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chcę czuć, że jestem dla Ciebie najważniejsza, najpiękniejsza, najlepsza, że mnie kochasz jak nikogo innego, że jak trzeba pójdziesz dla mnie na wojnę. Że mnie doceniasz i że jestem tą jedyną, dla której zrobiłbyś wszystko.
 

 
Siedziała na szpitalnym korytarzu,ściskając dłonie tak, że kostki jej pobielały. Czuła strach, odbijał się on w okolicach serca, między żebrami. Kiedy wyszedł lekarz nie była w stanie opanować oddechu. Nie powiedział nic. Zdołał tylko pokręcić przecząco głową. Zrozumiała. Krzyk rozdzierał jej gardło, ból ranił płuca. Idąc do jego sali potykała się o własne nogi, na prostej drodze nie była w stanie utrzymać równowagi. Leżał przykryty białą kołdrą,która tak cholernie kontrastowała z jego twarzą. Przytulała go,dotykała ust, nosa, dłoni. Zabijał ją chłód jego ciała. Położyła się obok, kładąc głowę na jego klatce piersiowej. Nie spała. Wciąż miała nadzieję, że pod jej uchem rozbrzmi echo bijącego serca.
 

 
Przysięgam, że kiedyś mnie tu zabraknie zbyt wcześnie.
 

 
Za to wszystko pozdrawiam Cię środkowym palcem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I nagle przychodzi taki dzień, kiedy zdajesz sobie sprawę, że już Go nie kochasz. Nie kochasz Go, ale jednak jest dla Ciebie wszystkim.
 

 
Chciałbym nie musieć udawać już,
wykrzyczeć im w ryj, co mi sprawia ból,
mieć plan, dla Ciebie się starać znów,
i zabrać Cię tam, gdzie być zawsze chciałaś i chuj.
 

 
I są dni kiedy wszystko mnie wkurwia wokół
To i tak idę do przodu wciąż nie zwalniając kroku.
 

 

Zwycięzca będzie jeden, wyłoni się z przegranych,
bo, aby wygrać kiedyś, sto razy będziesz pokonany.
 

 
Posiadał najpiękniejsze oczy na świecie i dar do łamania mojego serca
 

 
Jestem bezbronna tylko wtedy, gdy schnie mi lakier na paznokciach. ;p
 

 
Wolę udawać szczęśliwą, niż tłumaczyć każdemu co mi jest..
 

 
-Mamo,wychodzę .
-Z przyjaciółmi ?
-Nie,z terrorystami . ;D
 

 
Przechodzę obok lodówki - chce mi się jeść. Przechodzę obok łóżka - chce mi się spać. Przechodzę obok książek - no i kurwa nic .
 

 
Nie płacz mała. Nie Tobie jednej życie skopało dupę
  • awatar dorothy: spokojnie bedzie dobrze kazda z nas ma swoje obowiazki i tzreba je zrobic
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
''przecież nikt nas tu nie zna.." - najlepsza zachęta na robienie głupot w obcym miejscu
 

 


A moim zdaniem najgorsze jest to , że w necie gadamy ze sobą, opowiadamy sobie całe życie . A tak naprawdę gdy się spotykamy na ulicy , w szkole, gdziekolwiek nie potrafimy powiedzieć sobie nawet jebanego "cześć."
  • awatar dorothy: oj ja potrafie ale teraz zadko kozystam ze spotkan w ralu ale to na dlugie opowiadanie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Lubię ton twojego głosu i to jak kąciki ust mimowolnie uciekają ci do góry
 

 
-Podaj mi swoją dłoń
-Nie
-Ale czemu ?
-Bo nadejdzie kiedyś dzień w który ją puścisz a ja nie byłabym wstanie tego przeżyć.
 

 
Miłość jest wtedy, gdy zalejesz swoje ulubione płatki sokiem pomarańczowym zamiast mlekiem. Obsesja jest wtedy, gdy zjesz te płatki w ogóle tego nie zauważając.
 

 
Siedziała na podłodze na środku pokoju. Wokół niej leżały podarte fotografie. z jej oczu płynęły łzy. Nagle drzwi do pokoju otworzyły się, a w nich stanął on - powód jej płaczu. Spojrzała na niego. jego oczy wbiły się w punkt lekko nad jej głową. - Dlaczego? - Wyszeptała - dlaczego to zrobiłeś? Dlaczego mnie zdradziłeś? - jej szept przerodził się w krzyk - nienawidzę cię sukinsynie, nienawidzę! - Zalana łzami, prawie nie mogła oddychać. - Kochanie, naprawdę nie mogę z tobą być. - Odrzekł z ironicznym uśmiechem. Zbliżył się do niej i ją pocałował. - Spierdalaj! Nie chce cię widzieć - krzyknęła. On zaczął się śmiać i zostawiając jej żyletki na biurku, powiedział - tylko nie zrób sobie krzywdy, kochanie. - i wyszedł.
 

 
Jestem oazą spokoju. Pierdolonym kurwa zajebiście wyciszonym kwiatem lotosu na zajebiście spokojnej tafli jebanego jeziora
 

 
w przyszłości zostanę policjantką, chociaż miałam całkiem inne plany. ale zostanę nią, zrobię Ci na złość. podejdę wtedy do Ciebie, uśmiechnę się ironicznie i zakuję w kajdanki. dożywocie masz jak w banku. odcierpisz to wszystko, co narobiłeś kilka lat temu tej małej, bezbronnej, zakochanej w Tobie na śmierć, dziewczynce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ciągle czekam. Może na jeden SMS, może na jedną wiadomość na gadu-gadu, może na jeden znak. Na jeden jedyny durny znak od Ciebie, który znaczy więcej niż wszystko inne.